W połowie czerwca 21' Eklerek pojechał do stałego domu
Eklerek został porzucony na ulicy. Stamtąd trafił prosto do Zacisza, wygrał z robaczycą i rośnie jak na drożdżach. Zaraz po pozbieraniu się po chorobie zaczął łobuzować pelną parą! Wszędzie go pełno, pierwszy łobuz i zawadiaka w stadzie. Jest bardzo przyjazny i kontaktowy, chętnie spędza czas z człowiekiem i chce być jak najbliżej. Jak każdy szczeniak tak i Ekler wymaga poświęcenia czasu i uwagi na dobre wychowanie.