W połowie listopada 19' Alaska pojechała do nowego domu
Alaska to taki wyglądem mini husky! Niby pyszczek w ten deseń tylko łapki za krótkie.
Zaczne od tego, że sunia ta została porzucona w lesie gdzie spędziła kilka tygodni. Niby cieszyła się na widok człowieka, ale bała się podejść. Po kilku próbach udało się ją wreszcie złapać.
W pierwszych kontaktach była nieśmiała, ale już po tygodniu w Zaciszu zaczęła pokazywać swój charakter. Suczka jest przyjazna, pozytywnie nastawiona do ludzi psów i kotów. Owszem jeszcze podchodzi z dozą niepewności do nowopoznanej osoby, ale głaskanie i drapanie za uszkiem ewidentnie sprawia jej przyjemność. Jest wesoła i energiczna choć do energii husky jej spooooro brakuje więc jeśli ktoś marzył o haszczaku, a jego możliwości aktywności czy miejsca dla takowego są niewystarczające to Alaska będzie świetnym „rozwiązaniem”.
Po kilku tygodniach stała się psem wesołym i mocno nastawionym na kontakt z człowiekiem
Z negatywów mogę powiedzieć śmiało że ma wielką słabość do drobiu i mogło to być przyczyną porzucenia w lesie choć tego się pewnie nigdy nie dowiemy